środa, 19 października 2016

moda za kratą na brzuchu

Moda na zdrowy tryb ciągle pnie się w górę , wystarczy wejść na internet i już w nagówkach pojawiają się hasła zdrowy tryb , zdrowy wygląd itp.

Jedzenie z plastikowych pudełkach, motywacyjne cytaty,  masę inspiracji.

Moda na bycie fit i kratę na brzuchu i postrzeganie siebie.

Wszystko fajnie każdy podziwia chce i dąży . Kieyd ja zaczynałam przygodę ze sportem nie było jeszcze to tak mocno nagłośnione.
Przekaz płynący z fitnessowych kanałów może dawać wrażenie, że żyła na brzuchu jest tym, co da szczęście, sprawi, że poczujemy się ze sobą wreszcie dobrze.
Tymczasem największym problemem, z jakim boryka się zdecydowana większość ludzi, jest akceptacja siebie.  Powiedziałabym główbym chyba problem jest ..Bardzo często towarzyszy temu wiele negatywnych emocji. W rezultacie prowadzi to do zadreczania sie glodowkami i dlugimi aerobami, a takze nienawisci do wlasnego ciała.  Nie wiem i czasem chciałabym każdemu przekazać to nie chodzi o możliwość zrobienia czegoś na już a czas ,który pozwoli nam oswoić się i przygotować .Sport wcale nie jest łatwa sprawa to praca wyrzeczeń.
Podejmowanie działań jest jak najbardziej dobre, bo one prowadzą do zmian i dzięki nim zaczynamy żyć bardziej świadomie i zdrowo. Należy jednak czerpać z tego radość, cieszyć się procesem zmian jakie zachodzą.
Łatwo wpaść w błędne koło, czyli pogoń za niedoścignionym ideałem. Ciało idealne nieistnieje to raz. Dwa nie porównujmy się do innych. Każdy z nas jest inny.
Bądź lepszą wersja siebie! To jak np siedząc na fotelu u fryzjera chcielibyśmy identyczny efekt koloru włosów to jest nie możlwe dlaczego? Każdy dosłownie każdy ma inny rodzaj włosa . Śmieszne porównanie ale takie typowe jak często się słyszy jaki masz kolor na głowie chciałabym mieć taki kolor. Zupelnie jak z tym wyżej każdy patrząć na zdrową sylwetkę dąży do niej a tak naprawdę nie powinno się do tego dążyć.Można owszem się inspirować ale uważam ,że to powinno być głwnym czynnikiem.

Zdrowie równa się zdrowy tryb i zdrowe myślenie = Fitness

Pomiędzy zdrowym odżywaniem i aktywnością fizyczną a przygotowanien sylwetki pod zawody fitness nie można postawić znaku równości!
Mam wrażenie, że wielu osobom wydaje się, że właściwie to jedno i to samo i że zminana nawyków żywieniowych (z opychania sie czekolada i chipsami na zdrowe zbilansowane posilki) doprowadzi je do sylwetki fitnesski.
Niestety nie. Przynajmniej dla ogromnej większości społeczeństwa tak nie będzie.
Oczywiście są osoby, którym bardzo szybko i dosyć naturalnie wyjdzie „krata” na brzuchu. Jednak będzie to dotyczyło mniejszości. Zwłaszcza w przypadku kobiet.  Nie oszukujmy się .

Kompozycja talerza jak na zdjęciu w przeważającej ilości posiłków w ciągu dnia, będzie stanowiła dla przeciętnej osoby duży krok w dobrą stronę na polu diety.
Czy wystarczy, by wyszły jej żyły na brzuchu? Raczej nie.
Osiągniecie zawodniczej sylwetki wymaga dużo więcej pracy i poświęceń. Pilnowanie każdego grama jedzenia, godzin posiłków. Często wiąże się z uczuciem głodu, zmęczeniem, kręceniem długich cardio, złym nastrojem, brakiem sił.

Czy poleciłabym pogoń za zawodniczą sylwetką kobiecie, która po prostu chce być zdrowsza i nieco szczuplejsza?

Stanowczo NIE.

Czy krata na brzuchu przez 365 dni w roku u kobiety to oznaka zdrowia? Czy jej brak to powód do nienawidzenia swojego ciała?

Dwa razy NIE.

Dla mojego organizmu widoczne mięśnie brzucha przez cały czas nie są stanem naturalnym. Jestem 100% kobietą (mimo, że lubię poprzerzucać żelastwo, a nie przepadam za gadką o ciuchach i makijażu:p) i często najzwyczajniej w świecie zbieram wodę.
Czy to powód, żeby nienawidzić swojego ciała?
NIE 

Nie ukrywam, że miałam z tym przez długi czas problem. Natury jednak nie oszukasz.
Nie namawiam nikogo do rezygnacji ze swoich celów i dążenia do ich osiagniecia.
Ja również nie rezygnuję. Działam sobie dalej, bo to lubię.
Lubię zdrowo jeść i ćwiczyć.
Lubię dbać o to, co trafia od mojej paszczy.

Nie mam jednak zamiaru i nikomu nie polecam spinania się o to, czy mogę zjeść 5 truskawek więcej  i robienia codziennie cardio na czczo, bo tak trzeba.
Nie trzeba.
Życie jest jednak po to, żeby żyć jego pełnią.
I od Ciebie zależy, jak to życie wygląda.

niedziela, 16 października 2016

mufiny dyniowe !

Jedne z moich ulubionych przepisów na jesień do herbaty totalnie miazga ! ...

Składniki:

1/2 banana
2 białka jaj
1 łyżeczka miodu
1 łyżka. nasiona Chia
1 miarka ja dodałam  MyProtein wanilia
2 łyżki stołowe. przecieru z dyni
1 łyżeczka proszku do pieczenia
4 łyżki płatków owsianych
2 łyżki mleka ja dodałam migdałowe plus
Cynamon i  przyprawy wedle uznania
 połącz  wszystkie mokre składniki razem, następnie powoli dodawaj  suche.  Następnie Rozprowadz  równomiernie do foremek ja posmarowałem je wcześniej je olejem kokosowym .Piecz w piekarniku przez 10-12 minut w temperaturze medium. Pozostaw do ochłodzenia w ciągu kilku minut.

Podawaj na ciepło i rozkoszuj sie 💪🏽

sobota, 15 października 2016

carb waffle!

długo wyczekiwany przepis na pyszne gofery. Przepis troszkę zmodyfkowany ale dla wszystkich upubliczniam ten

SKŁADNIKI:

40g mąki pełnoziarnistej
20g odżywki białkowej (u mnie waniliowa)
100g jogurtu greckiego
1 jajko
1/3 łyżeczki proszku do pieczenia
dowolne dodatki
PRZYGOTOWANIE:

Oddziel białko od żółtka. Białko ubij osobno, a resztę składników połącz w misce i wymieszaj.
Delikatnie wmieszaj ubite białko do masy. Ciasto ma być nieco gęstsze niż na naleśniki. Jeśli jest zbyt gęste, dolej trochę mleka.
Nałóż ciasto  do gofrownicy.

Gofry można wystudzić i schować do lodówki, a nawet zamrozić. Dzięki temu, następnego dnia możesz szybko odgrzać albo wszamać na zimno z ulubionymi dodatkami.
ENERGIA (1 szt.):  129 kcal

MAKRO: W  12,1 g / B 9,5 g / T 4,5 g


sobota, 9 kwietnia 2016

Omlet na słodko

Hej kochani !
Dzis tematyka cos na słodko . Omlet tym razem . Jak każdy wie mozna na wiele sposobów go zrobic ja przedstawię wam jeden z przepisów ten omlet zdrowa przekąska  , który zawiera białka 25g i tylko 5 g węglowodanów i kalorii w sumie tylko 250 .... I zapewniam cię , że to bedzie jedna z lepszych przekąsek.
składniki:
200g białka jaj
5g oleju kokosowego
jagody 30g
15g masła migdałowego
Myprotein flavdrops toffi
Dodaj olej kokosowy na patelnie i rozgrzej ja  . W misce wymieszaj pianę z białek i flavdrops razem i wlej do miski . Po kilku minutach wymieszana mieszaninę wylej na patelnie i obsmaż po obu stronach  Na koniec dodaj polewe z jagod ja je blenduje i  dodaje masło migdałowe .... 
Najważniejsza wskazówka ... dodaj odrobinę cynamonu i gałki muszkatołowej zmieni smak ! Smacznego ☺️👌🏽😋

sobota, 12 marca 2016

Manipulacja węglowodanami

Manipulacja węglowodanami
Szybki schemat chciałabym każdemu przetestować i przekazać .. stosuje ten system od lat jeszcze chyba zanim nawet miało to swoją nazwe. W dni w które mam   cięższe treningi rozumim przez to duże partie typu nogi, plecy stosujecie większe dawki węglowodanów, w dni parti małych lub średnich jak barki, ręce stosujecie  średnie dawki (nie powiem Wam jakie bo to każdy indywidualnie dobiera pod siebie) a w dni takie jak cardio lub całkiem wolne od treningu bardzo niskie. Generalnie możecie  tym poczytać w internecie gdzie są jakieś schematy i szczegółowo to opisują jednak dawki jakie są tam podane są troszke przesadzone.  W moim przypadku w dzień o mniejszej ilości węglowodanów ucinam z diety jeden woreczek ryżu czy makaronu co daje mi -70g węglowofanów mniej i -8do13g białka a razem jest to 300-320kcal i taka ilość jest już wystarczająca. Nie robie wahań rzędu 700kcal czy wiecej powoduje to za duży szok dla organizmu należy robic to stopniowo i w mniejszych zakresach. Zależy też czy jestes na masie czy redukcji. Jesli przykładowo w dzień pleców dajesz 3000kcal to na dzien małej parti 2700kcal a dzien bez treningu 2500kcal. System mainipulacji węgalami czy też rotacji węglowodanami wynika z logicznego założenia że nie można ciodziennie jeść takiej samej ilośći jak to sie kiedyś robiło według starych kulturystycznych schematów czyli "jestem na masie to jem codziennie 7 dni w tygodniu 3500kcal a na rzeźbie 2500kcal. Zrobisz mase ale jeśli codziennie spożywasz taką samą ilosc to w praktyce wygląda to tak: założmy ze w dzien nóg Twoje zapotrzebowanie wynosi 3200kcal wiec zjadasz 3500kcal o 300 wiecej żeby móc z nadwyżki budować mieśnie. Logiczne? Ale teraz w dniu treningu bicepsa Twoje zapotrzebowanie wynosi tylko 2700 więc jedząc 3500kcal dajesze aż 800kcal nadwyżki. Z części tej nadwyżki zbuduje mieśnie ale większą część zmagazynuje do adipocytów komórek tłuszczowych. W przyrodzie energia nie ginie jest przekazywana z jednego obiektu na drugi więc każda jednorazowa zbyt duża dawka energi spowoduje odkładanie się tkanki tłuszczowej. I dlatego tak wiele osób na masie się zalewa. Jednego dnia dają w sam raz a innego za dużo. Ja sama z 3laga  temu tak jadłam  i masa była ale głównie tłuszczowa. Dlatego teraz widzicie  ze nawet na masie staram sie zachować w miare dobrą definicję mięśni a nie zalać się tłuszczem a potem na redukcji palić nadmierne nagromadzone kalorie. Dlatego stosowanie większych dawek węglowodanów w dni dużych parti cięższych treningów ma sens analogicznie dawanie mniejszych dawek w dni małych parti o mniejszej intensywności. Manipulacja węgalmi jest głównie polecana na redukcji gdzie po treningu w trakcie okna anabolicznego gdy organizm jest wrażliwy na isnuline i chłonie wszystko jak gabka spozywasz węglowodany i przyśpieszasz regeneracje powysiłkową a w innych porach dnia organizm korzysta w tkanki tłuszczowej. Na masie jest to sukuteczne tylko jeśli masz tendencje do odkładania tłuszczu i zalewania się. Mam nadzieje że w prosty sposób Wam to naświetliłam i nie czujecie się jak po przeczytaniu przełożenia biblii z aramejskiego 😉

niedziela, 17 maja 2015

sen, regeneracja, -ma to jakiekolwiek znaczenie?


Ciągle ostatnio widzę wiele osób wzoruje się na innych osobach na przykladowych jadłospisach ŻADNYM WYPADKU NIE OSIAGNIECIE TO SAMO CO PRZYJACIEL CZY WASZA MOTYWACJA!!
Ostatnio opisywałam i często też rozmawiam z wami na takie tematy prywatnie.
Do czego zmierzam? Ale opisałam Wam już dwie metody, które można praktykować w swojej diecie: Carbo Loading oraz Carb-cycling . Nie bez przyczy ciągle mówię o tych WĘGLACH! Każdy jest inny. Pisząc diętę czy to osoba mająca z tym styczność czy nie miej na uwadzE ,że jesteś INNY! Biorę pod uwagę wszystko.
 Kochani Jedzenie na siłę tego, do czego nie jesteśmy przekonani nie przyniesie nam pożądanych efektów! Jeśli myślisz „Tak, to jest dla mnie!” - to próbuj ale nigdy się nie wzoruj na nikim!
Teraz a właściwie chce poruszyć temat spożywania węglowodanów w ostatnim posiłku dnia.

Od raz pewnie myśl węglodowany to tłuszcz. Kwestia wielu czynników tak naprawdę czy będziemy jeść węgle na noc. Miedzy innymi od: genetyki, układu hormonalnego, typu budowy (ekto-, endomorfik), a także od rodzaju uprawianej dyscypliny sportu i rozkładu treningów podczas dnia. teraz Coś wiecej an ten temat.
Węgle na noc to  zdecydowanie kochani spokojniejszy sen, a co za tym idzie większy poziom hormonu wzrostu. To daje lepszą masę mięśniową i szybszą regenerację.

A białko rano -czyli w momencie jego najszybszego wchłaniania. To co jesz również wplywa na Twój sen i regeneraację.Zdecydowanie powiem wiecej oddziałuje na Twój nastrój, formę i sylwetkę. Przekonałam się na sobie niektóre produkty przyczyniają się do spokojnego snu. Przykładem jest żywność, która zawiera spore ilości aminokwasu tryptofanu, wykorzystywanego przez organizm jako prekursor produkcji serotoniny, neurotransmitera spowalniającego ruch układu nerwowego. Wywołuje on ogólne odprężenie, uspokojenie, obniża wydolność fizyczną i psychiczną -czyli przygotowuje organizm do nocnego odpoczynku.
Jeden z hormonów to znana nam Serotonina przekształca się w melatoninę
hormon czuwający nad dobowym rytmem noc-dzień, gwarantuje spokojny i efektywny sen. Dwa te hormony są wytwarzane na bazie wyżej wymienionego aminokwasu, zwanego tryptofanem, aminokwasu egzogennego (tzw. aminokwasu niezbędnego), który może być dostarczany do  organizmu tylko w jeden sposób - poprzez JEDZENIE!
Wiec jasno odpowiedź aby organizm mógł cokolwiek z nich wytwarzać musimy dostarczyć w naszej diecie odpowiednie produkty..  jeszcze jedna rzecz ważna na ,która chce zwrócić uwage to TRYPROFAN. Najlepszymi źródłami tryptofanu są rośliny strączkowe, biały ser, szparagi, ananas, pestki słonecznika, szpinak, banany. Dobrze byłoby więc, żeby chociaż małe porcje tych produktów znalazły się w twoim codziennym menu. Co ciekawe, ilość tryptofanu we krwi rośnie pod wpływem węglowodanów.
Musicie pamiętac o jednym tryptofanowi w podróży po organizmie towarzyszy bardzo dużo  wiele innych substancji (w szczególności białek), mogą one zablokować jego wchłanianie przez mózg. W celu uniknięcia tego procesu proponuje się ograniczenie równoczesnego spożycia składników zawierających tryptofan i tych zawierających duże ilości białek. W ‘oczyszczaniu’ drogi pomagają tryptofanowi węglowodany. Już wspomniałam na samej górze. Jeszcze jedna wskazówka chce poruszyć temat o wapnie..wapń to minerał, który znacznie poprawia gospodarkę
Wiecie co jest istotna ważna rzeczą w wieczornym posiłku spożywania wegli wraz białka?
Taki ,że..w ostatnim posiłku narażacie wątrobę na żmudną pracę, a nie na odpoczynek i gromadzenie glikogenu, co powinno mieć miejsce.
Poznając nasze organy jak pracują czyli tu mowa o wątrobie bo ma sie ją jedna.., możemy już wspólnie.. dojść do wielu poważnych wniosków! Takich jak .

Dostarczając węglowodanów złożonych w wieczornym posiłku, wątroba spokojnie gromadzi glikogen. Rano transportowany jest do krwiobiegu i daje nam energię. Po takim posiłku wstajemy wypoczęci i naładowani energią. Spożywamy posiłek oparty o białka, z niewielką ilością zdrowych tłuszczów. Jako przykład może to być omlet z dwóch jaj i dwóch białek z łyżką oliwy. Nie jestem za spożywaniem tylko i wyłącznie białek jaj... Era teorii o szkodliwości żółtka minęła już dawno, a my jako fitgirl i fitmen bez obawy możemy jeść codziennie 1-2 żółtka. W końcu żółtko zawiera wszystko, czego organizm potrzebuje  wzrostu,  posiada  przyswajalność oraz doskonałą wartość biologiczną .
 Kiedy masz obliczone swoje BTW na dobę, to węgle pochodzące ze śniadania przerzuc  wieczorny posiłek. Problem przeładowania glikogenem i początek odkładania się tłuszczu możesz  spokojnie pominąć! Można eksperymentować, próbować zestawić posiłki w zależności od czasu i rodzaju wykonywanego treningu.

Jeśli trening odbywasz  po południu,  możesz zdecydowanie zjeść białkowe śniadanie, bogate w aminokwasy -czyli tyrozynę.  Wysoki poziom wywołuje stan fizyczno-emocjonalny  witalności. Jest też substratem do syntezy DOPA (dioksyfenyloalaniny) i dopaminy - koniecznych dla uzyskania jasności i szybkości myślenia, długotrwałej pamięci oraz poczucia równowagi i przytomności umysłu. Dopamina w znacznym stopniu wpływa na popęd seksualny. To akurat idealne dla mężczyzn są tu jacyś mężczyzni to czytający?Niezbędna jest też do syntezy noradrenaliny i adrenaliny. Noradrenalina wywiera wpływ na samopoczucie i wydajność pamięciową mózgu. A to ważna rzecz podczas całego dnia.

ZDROWY SEN = SZYBKA REGENERACJA
Dla was może to być dziwne ale tak naprawdę
każdy sportowiec nie trenują najwięcej, ale mądrze planują trening i regenerację! Sukces to
REGENERACJA, DIETA I TRENING! Musicie sobie zakodować ,że zdrowy sen jest niezbędny do prawidłowego funkcjonowania organizmu.
Podczas całodniowego czuwania, w systemie nerwowym gromadzą się substancje powodujące zasypianie pozbędziesz się ich śpiąc. Wtedy też wydzielany jest w organizmie hormon wzrostu, który powoduje nie tylko rozrost, lecz także odnowę tkanek. Hormon wzrostu  somatotropina, stymuluje rozwój większości tkanek, głównie przez ich mnożenie, a nie powiększenie rozmiaru. Substancję uważaną przez wiele osób za swoisty eliksir młodości, wydziela przysadka mózgowa. Jest ona najbardziej aktywna w czasie nocnego odpoczynku, dlatego warto zadbać o zdrowy sen.Chcesz być młody , dużo się regeneruj!!!! Brak całkowitej regeneracji mięśni może na drugi dzień nie tylko obniżyć ich sprawność, ale nawet zatrzymać postępy. Wiec chyba odpowiedź jest jasna dziś troszkę takich przestrog dla was. Ktoś mówi lubie trenowac 6 h istna GŁUPOTA!!! Najważniejsze to zregenerować do bólu..Nocą odpoczywają również Twoje oczy  ciemność jest im potrzebna do przemiany witaminy A w niezbędny do widzenia retinol. Podczas snu uspokaja się Twoje serce, normuje ciśnienie, oddech staje się równomierny i głębszy. Tlen lepiej dociera do tkanek. Jesteś ssoba dbająca o zdrowie i formę sportową, której zależy na progresji efektów treningowych??owinnaś /powinieneś  zadbać o właściwy sen, będący istotnym elementem procesów regeneracyjnych organizmu.

Sen ma również swoje efekty w przemianach metabolicznych. Jeśli chcesz  się cieszyć  nienaganną sylwetką musisz pomyśleć nad poprawą przemiany materii, a to oznacza zapanowanie nad jej szybkością i regulacją uczucia głodu oraz apetytu. To zapewni Ci głęboki sen. W przeciwnym razie Twój organizm zacznie działać chaotycznie, straci kontrolę nad poziomem cukru, może dojść do zachwiania poziomu hormonów tarczycy, które regulują podstawową przemianę materii.

Zarwana noc (szczególnie, gdy proceder się powtarza) może ograniczyć efekty treningu wykonywanego następnego dnia. Żywym przykładem jestem właśnie ja…. Ale, jak to mawiają, szewc w dziurawych butach chodzi ?
Myśląc, że wyśpisz się rano - jesteś w błędzie, bowiem najlepsza regeneracja przebiega tuż przed północą! Ja stawiam teraz teraz na bardzo dużo snu staram sie przyjść do domu i iść spać! Może dla was to nic ale regeneracja organizmu podczas snu zależy nie od jego długości, lecz głównie od jego jakości. Sen charakteryzujący się dobrą jakością to sen dochodzący do tzw. 4 fazy snu (obejmującej około 15-20% całego snu). To właśnie na tym krótkim odcinku nasz organizm regeneruje się, a nam powracają siły i energia. To, czy organizm dochodzi do tej fazy decyduje właśnie melatonina  tylko wtedy, gdy jej poziom jest wysoki możesz skutecznie odpoczywać. Chwilę po tym, jak kładziesz się spać, pojawia się mózgowe fale alfa świadczące o osiągnięciu stanu relaksacji. Po nim następuje zaledwie kilkuminutowe stadium płytkiego snu, zwanego też półsnem. Stadium drugie to etap przejściowy ze snu płytkiego do głębokiego. Stadia trzecie i czwarte określane są mianem snu głębokiego. To najdłuższa, bo prawie godzinna faza snu. Charakterystyczne są dla niej wolne fale, nazywane falami delta. Im jest ich więcej - tym głębiej śpimy i tym trudniej nas obudzić. W tej fazie zachodzą fizjologiczne procesy odnawiania się systemu immunologicznego, nerwowego, mięśniowego, a także szkieletu. W czasie snu ilość wszystkich procesów metabolicznych obniża się, przy czym niektóre hormony, jak na przykład te odpowiedzialne za wzrost zostają uwalniane. Dlatego też brak snu wpływa na system odpornościowy. Porównując osoby, które śpią normalnie do tych, które cierpią na bezsenność ,  metabolizm jest o wiele szybszy u osób cieszących się głębokim snem!
KOCHANI WIEC DUŻO REGENERACJI ZWŁASZCZA DZIŚ ODPOCZYWAJCIE A EFEKTY PRZYJDĄ SZYBKO!

sobota, 16 maja 2015

TORT BANANOWO TOFI!





Racji ,że mam obsesje na punkcie bananów a mój Dad nie przepada za słodkmi tortami specjalnie dla niego coś lekkiego. Każdy może zrobić z racji ,że tysiące od was dostaje wiadomości zapraszam na przepis. Przepis to Bananowy tort + toffi! :)
zakochałam się w tzw. „naked cakes’, czyli tortach, które nie są pokrywane z wierzchu warstwą kremu ani masy cukrowej. Przed wami tort bananowy z toffi+ banany na wierzch!

 tort bananowy z toffi

 Co do samego tortu – jest słodki, ale tak w sam raz :) Podstawa to biszkopt maślankowy – bardzo ciekawy w smaku. Między nim pyszny krem na bazie śmietany, mascarpone i bananów. Całość polałam obficie przepysznym sosem toffi. Biszkopt maślankowy jest bardzo wilgotnym ciastem, dlatego nie trzeba go dodatkowe raczyć ponczem.

Składniki:

Biszkopt maślankowy, blaszka 21 cm:

175 g miękkiego masła
200 g cukru pudru
2 duże jajka
200 g mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody
0,5 szklanki maślanki naturalnej
1 łyżka kakao
Krem bananowy:

250 g mascarpone (zimnego)
330 ml śmietany 30% (zimnej)
3 dojrzałe banany
Sos toffi:
100 g cukru
60 ml wody
120 g śmietany 30%
szczypta soli
Masło ucieramy z cukrem pudrem na jasny, puszysty krem. Powoli dodajemy lekko roztrzepane jajka, aż połączą się z masłem – może to chwilę potrwać. W jednej misce mieszamy przesianą mąkę, sodę, proszek i kakao. Dodajemy suche składniki na przemian z maślanką do masy jajecznej, za każdym razem czekając, aż składniki się połączą. Ciasto przelewamy do tortownicy wysmarowanej tłuszczem. Pieczemy w 160 stopniach przez ok 40-45 minut (pieczenie góra-dół). Po upieczeniu i wystygnięciu przecinamy na pół.
Banany porządnie rozgniatamy i łączymy z serkiem mascarpone. Śmietanę ubijamy na sztywno, następnie dodajemy masę serowo-bananową i jeszcze chwilę miksujemy na średnich obrotach, aż całość się ładnie połączy.

Żeby przygotować sos rozpuszczamy cukier w wodzie. Jeśli zostaną jakieś drobinki kryształków na ściankach, należy je zebrać, najlepiej pędzelkiem – zmniejszamy prawdopodobieństwo skrystalizowania się cukru. Rondelek stawiamy na duży ogień i doprowadzamy do wrzenia. Pod żadnym pozorem nie mieszamy, ani nie ruszamy rondelka! Inaczej macie jakieś 99% szans, że cukier się wytrąci. Gotujemy mieszaninę aż do momentu, kiedy zacznie się złocić – wtedy ew. można lekko pokręcić rondelkiem, ale dalej nie mieszamy jego zawartości łyżką czy innym mieszadłem. Kiedy osiągniemy pożądany kolor – głęboki ciemno-złoty, zmniejszamy gaz. Powoli i delikatnie dolewamy śmietanę wymieszaną z solą. Uwaga! Całość mocno bulgocze i może pryskać! Dlatego wlewamy bardzo powoli. Mieszamy, aż wszystkie składniki się połączą, a następnie odstawiamy do wystygnięcia.

Składamy tort. Dolny blat układamy na paterze, pokrywamy połową kremu (można polać sosem), kładziemy drugi blat, pokrywamy kremem i polewamy sosem.

Uwaga! Polecam podawać tort zaraz po ozdobieniu sosem – po nocy w lodówce sos wchłania się do kremu i prawie go nie czuć.  Racji ,że nie wiedzialam co zrobić z osttanim banem postawoniłam pokroić go obtoczyc w sypkiej czekoladzie i na sam wierzch!
Motyfikacji jest naprawdę dużo ale tym razem zrobilam coś lekkiego!

Smacznego!