Racji ,że mam obsesje na punkcie bananów a mój Dad nie przepada za słodkmi tortami specjalnie dla niego coś lekkiego. Każdy może zrobić z racji ,że tysiące od was dostaje wiadomości zapraszam na przepis. Przepis to Bananowy tort + toffi! :)
zakochałam się w tzw. „naked cakes’, czyli tortach, które nie są pokrywane z wierzchu warstwą kremu ani masy cukrowej. Przed wami tort bananowy z toffi+ banany na wierzch!
tort bananowy z toffi
Co do samego tortu – jest słodki, ale tak w sam raz :) Podstawa to biszkopt maślankowy – bardzo ciekawy w smaku. Między nim pyszny krem na bazie śmietany, mascarpone i bananów. Całość polałam obficie przepysznym sosem toffi. Biszkopt maślankowy jest bardzo wilgotnym ciastem, dlatego nie trzeba go dodatkowe raczyć ponczem.
Składniki:
Biszkopt maślankowy, blaszka 21 cm:
175 g miękkiego masła
200 g cukru pudru
2 duże jajka
200 g mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody
0,5 szklanki maślanki naturalnej
1 łyżka kakao
Krem bananowy:
250 g mascarpone (zimnego)
330 ml śmietany 30% (zimnej)
3 dojrzałe banany
Sos toffi:
100 g cukru
60 ml wody
120 g śmietany 30%
szczypta soli
Masło ucieramy z cukrem pudrem na jasny, puszysty krem. Powoli dodajemy lekko roztrzepane jajka, aż połączą się z masłem – może to chwilę potrwać. W jednej misce mieszamy przesianą mąkę, sodę, proszek i kakao. Dodajemy suche składniki na przemian z maślanką do masy jajecznej, za każdym razem czekając, aż składniki się połączą. Ciasto przelewamy do tortownicy wysmarowanej tłuszczem. Pieczemy w 160 stopniach przez ok 40-45 minut (pieczenie góra-dół). Po upieczeniu i wystygnięciu przecinamy na pół.
Banany porządnie rozgniatamy i łączymy z serkiem mascarpone. Śmietanę ubijamy na sztywno, następnie dodajemy masę serowo-bananową i jeszcze chwilę miksujemy na średnich obrotach, aż całość się ładnie połączy.
Żeby przygotować sos rozpuszczamy cukier w wodzie. Jeśli zostaną jakieś drobinki kryształków na ściankach, należy je zebrać, najlepiej pędzelkiem – zmniejszamy prawdopodobieństwo skrystalizowania się cukru. Rondelek stawiamy na duży ogień i doprowadzamy do wrzenia. Pod żadnym pozorem nie mieszamy, ani nie ruszamy rondelka! Inaczej macie jakieś 99% szans, że cukier się wytrąci. Gotujemy mieszaninę aż do momentu, kiedy zacznie się złocić – wtedy ew. można lekko pokręcić rondelkiem, ale dalej nie mieszamy jego zawartości łyżką czy innym mieszadłem. Kiedy osiągniemy pożądany kolor – głęboki ciemno-złoty, zmniejszamy gaz. Powoli i delikatnie dolewamy śmietanę wymieszaną z solą. Uwaga! Całość mocno bulgocze i może pryskać! Dlatego wlewamy bardzo powoli. Mieszamy, aż wszystkie składniki się połączą, a następnie odstawiamy do wystygnięcia.
Składamy tort. Dolny blat układamy na paterze, pokrywamy połową kremu (można polać sosem), kładziemy drugi blat, pokrywamy kremem i polewamy sosem.
Uwaga! Polecam podawać tort zaraz po ozdobieniu sosem – po nocy w lodówce sos wchłania się do kremu i prawie go nie czuć. Racji ,że nie wiedzialam co zrobić z osttanim banem postawoniłam pokroić go obtoczyc w sypkiej czekoladzie i na sam wierzch!
Motyfikacji jest naprawdę dużo ale tym razem zrobilam coś lekkiego!
Smacznego!



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz