środa, 24 grudnia 2014

swieta

Swiateczny czas
Juz dzis wraz z nablizszymi zasiadziemy do stolu.
Nie zapomnijcie oczywiscie tez o jednym nakrycie bo wiele osób w takim dniu poszukuje cos zjesc ugoscmy jesli mamy mozliwosc kogos zaprosic zaproscie!
Racji ze moj blog ma tematyke zdrowa.
Troszke o tym.
Wiele z was panikuje jak sobie radzic z obzarstwem. Tak naprawde nie jestescie w stanie zjesc 12 potraw i to doslownie takiej samej porcji wic jedzcie z glowa. Po malu. Starajcie sie unikac wody przy posilku.


 Jeśli u was tak jak w moim rodzinnym domu. sa wszystkie potrawy, to jedz każdej PO TROCHU, jak nakazuje zwyczaj!

Pamietajcie o rosadku przy stole, nie obzartwie, o tym aby jesc systematycznie co 2-3 h i nie opychac sie na kolacje i dodajcie aktywnsoci fizycznej jakiej kolwiek.
Ja jestem juz po 30 minutowym interwale i abs i dla mnie nawet dzień swiąteczny nie jest powodem, by odpuścić dobry trening. Jednak jesli zaplanowałas na ten czas rest, to tez swietnie! Nie zapomnij jednak treningu nawet lekkim niech organizm wie ze Ty nie zapominasz o tym bo przeciez Twoje cialo nie czuje ze masz swieta w mieszkaniu.
Postawny na rozsądne świętowanie!


buziaki!












sobota, 13 grudnia 2014

placki owsiane z jablkiem i cynamonem

Dzien dobry kochani macie dzis okazje zarówno spróbowac nowego sniadania jak i zobaczyc mnie w wersji sniadaniowej i bez makijazu! Placki owsiane z jabłkiem i cynamonemMleko 0,5 % (16g)Jogurt naturalny 2% (40g)Jajo kurze całe (2szt)Oliwa z oliwek (2g)Mąka żytnia, typ 2000 (20g)Płatki owsiane (35g)Jabłko (120g)437.9 kcalb: 21.7g tł: 16.3g ww: 51.4g

Składniki  -cynamon Jabłka zatrzeć należy na tarce. Płatki owsiane miksujemy z jajkami i mlekiem. Dodajemy startych jabłek. Ciasto musi być dość gęste. Masę wylewamy na rozgrzaną, lekko posmarowaną oliwą patelnie Najlepiej usmażyć kilka mniejszych niż jeden duży placek. Smażymy je na najmniejszym ogniu z obu stron. Po usmażeniu kładziemy na talerz i polewamy każdy z nich łyżeczką jogurtu naturalnego i posypujemy szczyptą cynamonu.


niedziela, 7 grudnia 2014

Jak budowac mase miesniowa? TRENING!

Witajcie dziejszy post to kontynuacja do poprzedniego postu.
Tym razem Trening. W tym poscie chce po prostu po krótce opisac zasady treningu na masie.

Bardzo wazne jest jak sie trenuje nie oszukujmy sie. Majaca ta wiedze dzieki temu artykulowi zmiejszycie kontuzje . Bedziecie widziec lepsze efekty a co najwazniejsze wszystko bedzie widoczne golym okiem!

Zacznijmy od tego glowna zasada to jest szybkie unoszenie ciezaru ale za to naprawde wolne opuszczanie. Tu jest wlasnie cala zasada treningu.
Przykladowo np wyciskanie na lawce.
Oczywiscie nie ma tu zadnej nowosci bo cwiczy sie tak samo czy to na redukcji czy na zwanej masie.
Wykonujemy cwiczenia w ten sam sposób.
Ale w treningu na masie rózni sie tym , ze po prostu unoszac energicznym ruchem powoduje sie ,ze impuls idzie do miesnia i spowoduje to sprężystości i większej siły. Natomiast  opuszczanie ciezaru musi byc naprawde wolne tak aby czuc jak wszystko pali od srodka. Robiac i cwiczac w ten sposób duzo lepsze ma sie efekty. Nie probowaliscie? SPRÓBUJCIE!


Trzeba równiez pamietac o tym w jaki sposób utrzymac odpowienie tepo podczas wyciskania i podnoszenie ciezarów. Bo jest naprawde wazny element.
Przede wszystkim wazne aby an tym skupiac ze wzgledu na to aby nie nabawic sie kontuzji.
Tempo jakimi powiniscie podnosic ciezary to od 1 do 2 sekund oczywiscie wszystko z granicach mozliwosci oczywiscie moze z czasem okazac podnoszenie ciezarów sie wydluzszy ze wzgledu na sile.

Natomiast czas opuszczania ciężaru powinien trwać od 2 do 3 sekund.

Kolejna sprawa w tym wszystkim to kilka zasad
Dzieli sie je na trzy proste zasady
jedna to - PODNOSZENIE
DRUGA TO- UTRZYMANIE CIEZARU
Trzecia to- OPUSZCZANIE

Tylko dostosowujac sie do tych trzech jak waznych zasad mamy szanse na naprawde fajne efekty.
Równiez do tego sa tez 5 mozliwosci wykonywania i szybkosci powtorzen.

Pierwsza metoda to 2-1-2.
Jedna z najbardziej popularnych metod treningu. Czas podnoszenia trwa 2 sekundy, utrzymania ciężaru w bezruchu 1 sekundę i faza opuszczania również 2 sekundy. Ciężar opuszczany jest ruchem kontrolowanym, aż do punktu wyjścia. Mięśnie są cały czas napięte.
Kolejną metodą jest 1-1-2
Metoda ta wymaga od nas samych aby w krótkim momencie zmusił do reakcji możliwie jak największą ilość włókien mięśniowych. Stymuluje mięśnie do szybkiej reakcji co za tym idzie skutecznie wpływa na wzrost siły. Odradza się stosowania jedno sekundowego podnoszenia ciężaru, gdy przekracza on 80% maksymalnego ciężaru jaki jesteś w stanie podnieść jednorazowo, gdyż może to wpłynąć na powstanie kontuzji mięśni bądź stawów
Metoda 3-1-4
Metoda stosowana bardzo rzadko w budowaniu masy mięśniowej, jednak jak każda inna również wpływa na wzrost muskulatury i może być stosowana przy zmianie treningów w celu szokowania mięśni.
Po co komu tyle metod wykonywania powtórzeń?

Jeden z efektów to zabepieczenie przed kontuzja a jednak to wazna rzecz.
Musicie zauwazyc ze w tych metodach opuszczanie nie trwa krócej niz 2 sekundy powoduje to i
zabezpiecza  przed nadmiernym i zbyt szybkim zwiększaniem ciężaru. Kolejna sprawa to ta , zejeżeli zbyt szybko zaczniemy dokładać obciążenie do sztangi lub sztangielek, przyjdzie moment w którym zamiast poprawnie wykonywać ćwiczenia zaczniemy pomagać sobie bujaniem ciała, a dodatkowym problemem mogą być bóle w nadgarstkach  to najczęstsza kontuzja na siłowni. Wszystko z GLOWA!

Kolejna wazna rzecza jest to ze w tych róznych sposobach sposoby czasu podnoszenia i opuszczania ciezaru zabezpiecza przed nadejsciem zastoju miesni.
 Rozsądna zmiana metod podnoszenia ciężaru zabezpieczy  przed spowolnieniem wzrostu mięśni, a także zmusi je do szybszego wzrostu siły bądź masy mięśniowej poprzez szokowanie mięśni.

Może wam się wydawać, że w trakcie budowania masy mięśniowej nieistotna jest technika trenowania. Nic bardziej mylnego! Na początku nikt nie zwraca uwagi na to, czy poprawnie wyciska sztangę czy też poprawnie technicznie wykonuje inne ćwiczenie. Twoje mięśnie rosną, wolniej czy szybciej, ale rosną. Problemy zaczynają się wtedy, gdy zauważasz różnice w obwodach, nieproporcjonalności mięśni czy też różnicę w sile.
Dzięki umiejętnemu użytkowaniu ciężarów jesteś w stanie w pełni wykorzystywać każdy trening, a Twoje mięśnie rosną o wiele szybciej. Sytuacja bardzo podobna jest do prowadzenia diety. Czasem wystarczy niewielki szczegół, który szybciej wpłynie na wzrost siły, mięśni czy poprawę proporcji ciała. Możesz się zastanawiać gdy widzisz osobę trenującą na siłowni dlaczego jego klatka lub układ pleców, barki są inaczej zbudowane lub wyglądają nieco dziwnie. Wszystko zależy od tego jak wykorzystujesz czas na siłowni. Na pewno wiesz, że idealny trening równa się = DOBREJ POMPIE. Uczucie, że Twoje mięśnie zaraz wybuchną nie tylko poprawia nasz humor  bo wydajemy się dwa razy więksi, ale także świadczy to o tym, że trening został wykonany poprawnie i przede wszystkim nie opieprzałaś/leś się.
Co wpływa na idealne napompowanie mięśni?
- odpowiednie przerwy pomiędzy ćwiczeniami, seriami i powtórzeniami,
- dobrze wykonywane ćwiczenie (technika, szybkość, odpowiednie ułożenie ciała),
- ciężar dobrany do naszych możliwości,
- brak oszukiwania podczas wyciskania ciężarów np. gibanie ciałem,
- skupienie się na trenowanym mięśniu, czyli skuteczne izolowanie,
Przerwy między seriami i ćwiczeniami.


Mogłoby się wydawać, że długość przerw między poszczególnymi ćwiczeniami i seriami nie ma większego wpływu na nasz wzrost mięśni. Oczywiście nie namawiam Cię do tego, abyś z zegarkiem na ręku odmierzał sekundy, ale możesz zrobić sama/sam na własną rękę eksperyment. Najczęściej przerwy wydłużają się, gdy rozmawiamy z kolegą lub koleżanką, a czas mija. Czasami wydaje się, że rozmowa trwa bardzo krótko i nie będzie miała wpływu na nasz trening. Efekty wychodzą na koniec treningu w postaci nierówno spompowanych mięśni lub poczucia, że trening był nieudany.
A więc powstaje pytanie ile czasu powinny trwać poszczególne przerwy? W zależności od tego jaki trening stosujesz powiniscie stosować odmienną długość przerw. Treningi, których celem jest budowa rzeźby, treningi ogólno rozwojowe dla początkujących czy też na redukcję charakteryzują się krótszymi przerwami. Czas ten oscyluje pomiędzy 15, a 40 sekundami między seriami, natomiast przerwy między ćwiczeniami powinny wynosić w granicach od 60 do 120 sekund. Najkrótsze odpoczynki stosuje się w treningach na rzeźbę, które wymagają wypracowania i długiej częstotliwość powtórzeń.
Z czego to wynika?
Przede wszystkim treningi dla początkujących, na rzeźbę czy redukcję charakteryzują się większą ilością powtórzeń w serii. Jest to od 8 do nawet 15 powtórzeń. Stosuje się w treningach ciężary o mniejszej wadze co za tym idzie powtarzamy więcej razy, a przerwa między serią czy ćwiczeniem musi być zdecydowania krótsza, inaczej efekty końcowe w postaci opuchlizny będą mizerne. Zapamiętaj! Większa ilość powtórzeń = mniejszy ciężar = krótsze odpoczynki.
Z kolei treningi na masę i na siłę charakteryzują się większym ciężarem, ilość powtórzeń w poszczególnych seriach jest o wiele mniejsza bo wynosi od 3 do 8. Przerwy między seriami powinny trwać od 60 do 120 sekund, natomiast pomiędzy ćwiczeniami od 2,5 do 3 minut.
Właściwie nie da się sprecyzować dokładnie ile powinniscie odpoczywać, ale najlepszym sposobem jest sprawdzenie tego na własnej skórze. Jeżeli zastosujcie możliwie najkrótszą przerwę i nie zdołacie wykonać ostatnich powtórzeń będzie to oznaczało, że należy ją wydłużyć. Wszystko będzie zależało od twojego doświadczenia, kondycji organizmu i techniki wykonania.
Dobieraj ciężar względem swoich możliwości!
Tu będzie chyba największy problem. Każdy z nas ma to we krwi, im dłużej chodzimy na siłownię tym więcej chcemy podnosić. Ale im bardziej poprawnie technicznie i dokładnie chcesz wykonywać poszczególne ćwiczenia tym ważniejsza będzie kwestia ciężaru. Jeśli zaczniecie podnosić zbyt duże obciążenia możesz nabyć się kontuzji, to najczęstsza dolegliwość początkujących na siłowni. Ale to nie wszystko co może Cię spotkać. Pierwsze treningi powinny być wykonywane na pół gwizdka, to znaczy, że powinieneś stosować dłuższe przerwy, mniejszy ciężar i wykonywać obciążające większą ilość mięśni. To uchroni Cię od potężnych zakwasów, które skutecznie mogłyby Ci pokrzyżować plany na siłowni. Najczęstszym sposobem oszukiwania samego siebie jest pomaganie sobie poprzez bujanie czy gibanie ciałem. Wszystko to spowodowane jest również przez dobranie zbyt dużego ciężaru. Efektem tego mogą być nie dopompowane mięśni, możliwość uszkodzenia ścięgien czy też ich naderwania. Izoluj mięśnie. Izolacja polega na wyeliminowaniu wszystkich mięśni za wyjątkiem tego który w danym momencie jest trenowany. Obciążenie ma stymulować mięsień który w danym ćwiczeniu trenujesz. Robiąc to czysto technicznie pozwalasz na spompowanie właśnie tego mięśnia a nie innych grup mięśniowych które przy złej technice współpracują ze sobą. Prosty przykład: Przy treningu na biceps stojąc ze sztangą, mając zbyt duże obciążenie angażujesz dodatkowo prostowniki grzbietu, a czasem nawet i nogi. Nie o to chodzi. Spróbuj to samo ćwiczenie zrobić opierając się plecami o ścianę, to pomoże ci powstrzymać się przed bujaniem ciała. Zła izolacja nie koniecznie musi wynikać tylko ze zbyt dużego obciążenia i pomagania sobie ciałem, ale także źle dobranej postawy czy też pozy przy wykonywanym ćwiczeniu. Takim przykładem może być ćwiczenie na dolną cześć klatki piersiowej, czyli przenoszenie sztangielki w leżeniu na ławeczce. Spójrz na zdjęcie. To samo ćwiczenie możesz wykonać w podobny sposób, leżąc w poprzek ławki. Ułatwisz sobie izolowanie klatki. Sposób ćwiczenia przedstawiony na zdjęciu może być o tyle utrudniony, że wyciskając sztangielkę, mięśnie proste brzucha będą wspomagały ci przy podnoszeniu obciążenia. Połóż się w poprzek ławeczki opierając na niej górną część pleców, pamiętaj, aby głowa nie była oparta o ławkę, to pomoże ci rozciągnąć tułów. Dla jeszcze większego zakresu ruchów i rozciągnięcia ciała możesz również opuścić biodra, tak aby były na nieco niższej wysokości co ławeczka.
Taki z tego morał, że jeśli chcesz trenować poprawnie technicznie, nie narażając przy tym stawów, a zarazem efektywnie wymęczyć mięsień powinieneś pilnować się przy każdym ćwiczeniu, aby nie pomagać wykonywania ćwiczenia innym mięśniem.
Poprawne oddychanie
Może brzmi dosyć śmiesznie. Przecież każdy z nas potrafi oddychać, robimy to codziennie nie zastanawiając się nad tym. Jednak trenując, oddech ma bardzo szczególny wpływ na technikę wykonywania ćwiczeń, daje również więcej siły, a także zabezpiecza nas przed utratą przytomności. Najlepszy przykład to wyciskanie sztangi na ławce poziomej. Przy opuszczaniu sztangi wciągamy powietrze, natomiast w momencie wypychania ciężaru wypuszczamy powietrze z płuc. Daje Ci to przede wszystkim więcej siły i szybkości przy wypychaniu ciężaru. Najlepszym sposobem na naukę odpowiedniego oddychania jest wyciskanie samej sztangi. Jeśli wejdzie Ci w nawyk odpowiednie oddychanie, Twoje mięśnie będą dobrze dotlenione, a w krytycznych momentach będziesz w stanie wykonać ostatnie powtórzenie.
Mało tego opracowano kilka metod oddychania podczas wykonywania ćwiczeń siłowych jak i innych sportów. Także oprócz standardowej metody oddychania, którą przedstawiłam ci powyżej jest kilka innych, które wpłyną Ci przede wszystkim na
WZROST SIŁY. Mowa o: -reżimie koncentrycznym - reżimie ekscentrycznym - reżimie izometrycznym - reżim mieszany (izometryczno-ekscentryczny, koncentryczno-ekscentrycznym) Dzięki tym sposobom będziesz w stanie w krytycznych momentach podnieść maksymalną ilość ciężaru, a Twoja siła w wybranych momentach wzrośnie nawet o 8%. Wszystko to otrzymasz ode mnie już niebawem (jutro). Wyciskanie sztangi na ławce poziomej Wyciskanie sztangi to jedno z podstawowych ćwiczeń rozwijający klatkę piersiową. Podczas wyciskania angażują się nie tylko mięśnie klatki piersiowej, ale także triceps, biceps. Prawidłowe ułożenie dłoni i ciała zapewnia nie tylko możliwość trenowania z większym ciężarem, ale także uniknięcie kontuzji. Oto jak powinno wyglądać ułożenie dłoni
Jeżeli zastosujesz się do prawidłowego chwytu sztangi, łokcie same będą kierowane na zewnątrz podczas wyciskania sztangi. Dzięki prowadzeniu łokci na zewnątrz, mięsień klatki piersiowej jest bardziej izolowany, a co za tym idzie nie jest wspomagany przez triceps i barki.
Odpowiednie ułożenie ciała:
Sztangę łapiemy w takiej szerokości, aby pomiędzy bicepsem, a przedramieniem był kąt prosty. Łokcie staraj się prowadzić na zewnątrz. Usiądź na krawędzi ławki, ściągnij łopatki, wypnij klatkę do przodu, połóż się na ławce, wygnij kręgosłup w lekki łuk, tak aby odcinek lędźwiowy nie dotykał ławki. Nogi postaw szeroko opierając na podłożu całą stopę. Złap za sztangę i weź głęboki wdech. Zdejmij sztangę ze stojaków i opuść powoli do klatki piersiowej (dotykając jej) na wysokości sutków, bądź wyżej. W momencie dotknięcia do klatki piersiowej energicznie wypychamy sztangę wydychając powietrze
Błędy podczas wyciskania i ich skutki:
- Zbyt szeroki chwyt sztangi co skutkować może przeciążeniem nadgarstków.
- „Małpi chwyt” ( brak zapięcia chwytu kciukiem) co może skutkować wypadnięciem sztangi z dłoni.
- Zbyt duże obciążenie może wiązać się z nieprawidłowym wykonaniem ćwiczenia, bądź utratą kontroli nad sztangą
- Niesymetryczny rozstaw stóp na podłożu, prowadzi do gorszej stabilności
- Zbyt wąski chwyt sztangi prowadzi do obciążenia ciężarem innych partii mięśni w tym przypadku tricepsa
- Opuszczanie sztangi poniżej linii sutków, może wiązać się z obciążeniem barków
- Nieumiejętne oddychanie może wiązać się z utratą przytomności
- Odbijanie sztangi od klatki piersiowej – zmniejszanie aktywności pracy mięśni klatki piersiowej przy początkowej fazie wyciskania, możliwość stłuczenia mięśni
Technika ćwiczenia na bicepsa.
Technikę, którą przedstawię, stosuje się do ćwiczeń pobudzających mięsień dwugłowy bicepsa takich jak: ćwiczenie na modlitewniku, uginanie ramion ze (sztangą, gryfem) stojąc, uginanie przedramienia ze sztangielką w podporze o kolano. Prawidłowe wykonanie powyższych ćwiczeń następuje poprzez uginanie i prostowanie ramion do pewnego stopnia. Zazwyczaj uginanie ramion wynosi około 35 stopni a prostowania do około 165 stopni.
Technika wykonywania ćwiczeń na mięsień dwugłowy bicepsa polegająca na prostowania ramienia do pewnego stopnia stymuluje efektywniej mięsień do rozrostu. Dzieje się tak dlatego, że w tej technice eliminowane są „puste fazy” czyli ruchy przedramion powyżej 165 stopni i poniżej 35 stopni gdzie mięsień nie pracuje, bądź następuje jego rozluźnienie. Opisana technika ma więcej zalet, a mianowicie chroni Cie przed kontuzją. Prostowanie ramion z obciążeniem negatywnie wpływa na stawy nadgarstkowe i łokciowe. W momencie trzymania ciężaru na wyprostowanym ramieniu stawy są przeciążone co prowadzi również do nadmiernego ścierania się powierzchni stawowej i uszkodzenia stawu. Uginanie ramion na modlitewniku
Usiądź wygodnie na siodełku modlitewnika, nogi rozstaw w taki sposób, aby zapewnić sobie odpowiednią stabilność ciała. W górnej części modlitewnika powinny znajdować się oparte pachy. Zakres ruchu opisany powyżej od 35 stopni podczas zgięcia do około 165. Stopień podczas którego czujesz rozluźnienie twojego bicepsa może być różny, każdy osobno musi wyczuć moment w którym mięsień nie pracuje i nie dopuszczać do tego rozluźnienia.
Ważne jest to, aby w każdym ćwiczeniu na siłowni stosować
podstawową zasadę: podnosić energicznie, a opuszczać ciężar w wolnym tempie.
Tą zasadę stosuję się we wszystkich ćwiczeniach siłowych.
Przy energicznym podnoszeniu i wolnym opuszczania twój organizm nie jest w stanie podnieść zbyt dużego ciężaru, zatem chronisz się przed kontuzjami, a dopompowanie mięśni jest skuteczniejsze. Unikaj szarpania podczas unoszenia ciężaru.
Uginanie ramion ze sztangielką stojąc z supinacją nadgarstka.
Stań w lekkim rozkroku, ruch możesz wykonywać na przemian raz jedną ręką, raz drugą bądź najpierw jedną serię jedną ręką, później druga lub obydwoma rękoma na raz. Ćwiczenie można wykonywać w pozycji stojącej jak i siedzącej czy też leżąc na ławce skośnej (45 stopni). Uginanie ramion z supinacją polega na stopniowym przekręcaniu nadgarstków podczas podnoszenia sztangielek. Pozycją wyjściową jest ustawienie się w rozkroku, przy wyprostowanej sylwetce. Ramiona wyprostowane, palce u dłoni skierowane powinny być do siebie. W momencie podnoszenia ciężaru przekręcaj stopniowo nadgarstki aż do momentu zgięcia ramion tak, aby małe palce u dłoni były wyżej aniżeli kciuk. Daje to dodatkowe napięcie bicepsów. Pamiętaj o tym aby nie prostować do końca rąk w stawie łokciowym! Dopasowanie ciężaru jest bardzo ważne. Jeżeli pomagasz sobie w jakikolwiek sposób, aby poradzić sobie z ciężarem sztangielek to koniecznie zmniejsz ciężar. Bujanie ciałem zostaw dla zaawansowanych kulturystów. Błędy podczas uginania ramion: - bujanie rąk do tyłu w celu pomagania sobie z podnoszeniem ciężaru - bujanie ciałem
- prostowanie rąk w stawach łokciowych co bezpośrednio obciąża stawy i rozluźnia mięśnie bicepsa.
Uginanie ramienia ze sztangielką w podporze o kolano, klęcząc.
Ćwiczenie kształtujące wierzchołek bicepsów. Można również uginać ramię w siadzie. Aby wykonywać odpowiednio ćwiczenie należy się na nim skoncentrować. Pozycja lekko pochylona, złap za sztangielkę i oprzyj łokieć o wewnętrzną cześć uda. W tym ćwiczeniu ruch podnoszenia jak i opuszczania musi być wolny. Można w tym ćwiczeniu zastosować również supinację.
Uginanie ramion ze sztangą stojąc podchwytem
Ćwiczenie wykonujemy w pozycji stojącej, stań w rozkroku. W zależności od szerokości chwytu można bardziej stymulować poszczególne głowy bicepsa. W wąskim chwycie (węższym niż szerokość barków zaangażowana jest bardziej zewnętrzna cześć bicepsa czyli głowy krótkie, przy uchwycie średnim zaangażowane są wszystkie głowy bicepsa po równo, natomiast w uchwycie szerokim, szerszym niż szerokość ramion angażowane są bardziej głowy długie bicepsa, czyli cześć wewnętrzna.
Tułów powinien być nieruchomy, unikaj bujania tułowiem. Podczas opuszczania ciężaru unikaj nadmiernego prostowania ramion w stawach łokciowych.
Zginanie ramion w leżeniu
Połóż się na ławce w taki sposób aby głowa wisiała nad ziemią. Głowa powinna się znajdować w poziomie na równi z tułowiem. Ćwiczenie wymaga skupienia i jest bardzo wymagalne. Dobierz odpowiednio ciężar i wykonuj je powoli, podnoszenie jak i opuszczanie. Nie zapomnij o nadmiernym prostowaniu ramion w stawie łokciowym.
Mysle , ze teraz znajac juz techniki i metody nic tylko zyczyc wam wytrwalosci i dazeniu do celu!

sobota, 29 listopada 2014

jJak zbudować masę mięśniową? Część I. DIETA!

Ogólnie rzecz biorąc dieta to połowa sukcesu na drodze do osiągnięcia idealnej sylwetki. Trening jest jak najbardziej istotnym mechanizmem, który pobudza mięśnie i zmusza je do wzrostu, ale to dzięki dostarczaniu odpowiedniej ilości białek, węglowodanów, tłuszczy i mikroelementów nasze mięśnie rosną. Tak jak samochód potrzebuje paliwa, aby jeździć tak nasze organizmy, aby rosnąć i stawać się coraz silniejsze potrzebują odpowiednich składników. Każdy organizm jest indywidualny i zapotrzebowanie na białka, węglowodany i tłuszcze wynika z kilku spraw. Jednym z czynników, który tworzy taką potrzebę jest trening, poniekąd twój CEL. Inna struktura diety jest podczas prowadzenia diety na masę, inna przy treningu na rzeźbę. Innym czynnikiem wpływającym na strukturę diety jest Twoja waga i wzrost. W zasadzie najważniejszy w całej drodze do sukcesu jest nasz CEL. Do poszczególnych cech twojego organizmu, takich jak wzrost, waga, i budowa ciała dobierane są również odpowiednie ilości węgli i białek.
Wychodzę z założenia, że jeśli czytasz teraz mój post to znaczy, że szukałaś/es gdzieś w Internecie sposobu na szybkie zbudowanie masy mięśniowej. Interesuje się dietetyką  praktykę na siłowni zdobywaalamm przez kolejne 4 lata. Postaram Ci w najprostszy i najkrótszy sposób wyjaśnić co powinnnas/nes jeść i jak powininas /nes trenować, aby osiągnąć swój CEL.
Tematy poruszone w poscie: 
1.Kiedy jeść po treningu? 
2.Ilośc posiłków spożywać dziennie 
3.Łączenie białek w jednym posiłku 
4.Osłabienie i senność jako częsta przyczyna złej diety 
5.Węglowodany proste i złożone 
6.Długość trawienia pokarmów w żołądku 
7.Przyswajalnośc białka 




Białko po treningu 
Najczęstszym błędem jest zbyt późne lub zbyt wczesne jedzenie posiłków po treningu. Po każdym mniej lub bardziej udanym treningu jest zauważalna opuchlizna. Napompowanie mięśni jest w stanie utrzymać się nawet do 20-30 minut po ćwiczeniu. W tym czasie twój organizm jest nadal w fazie spalania i właśnie dlatego pierwszy posiłek białkowy po treningu powinieneś zacząć jeść od 30 do 45 minut po wysiłku. Jeżeli zjesz zaraz po treningu, organizm zamiast przyswoić białko do regeneracji i budowy nowych komórek mięśniowych może je po prostu zamienić w energię i częściowo spalić. To właśnie ten posiłek powinien zawierać najbardziej przyswajalne białko, w tym czasie jest największe zapotrzebowanie na proteiny. Posiłek białkowy o którym tak często się mówi nie jest jedyny, a właściwie nie powinien być pierwszym posiłkiem. Zaraz po treningu twój organizm ma ogromne zapotrzebowanie na węglowodany. Właściwym rodzajem węglowodanów spożywanych tuż po treningu powinny być cukry proste. To one najszybciej dostarczą twojemu organizmowi energii i przejdzie ci wycieńczenie. Częstym objawem braku węglowodanów prostych tuż po treningu jest drżenie dłoni, ogólne osłabienie i ogromne uczucie głodu.
Przed treningiem:
Zastanawiałaś/es się kiedy zjeść przed treningiem? To w jakim czasie zjesz przed wysiłkiem zależało będzie jak potoczy się twój trening. Pamiętaj o tym aby jeść godzinę przed wysiłkiem. Dzięki temu twój organizm będzie miał wystarczająco dużo czasu na to, aby przetrawić go w żołądku. Jeżeli odwiedzisz siłownie w krótszym czasie niż godzina, możesz czuć się ociężały. A to oznacza trening na pół gwizdka.
Co jeżeli zjesz zbyt wcześnie ?
Jeżeli czas pomiędzy posiłkiem, a treningiem będzie zbyt wydłużony. Twój organizm może ci o tym przypomnieć podczas wysiłku. Możesz czuć się osłabiony. Nie chcesz chyba myśleć o jedzeniu w trakcie trwania treningu?


Ilość posiłków spożywanych dziennie. 
Właściwie wszystkie osoby trenujące na siłowni mają dylemat. Ile spożywać dziennie posiłków?
Bardzo ważną zasadą w dietetyce jest spożywanie nie mniej niż 5 posiłków dziennie. Skąd ona się wzięła? To proste. Jeżeli jesz rzadziej, Twój organizm jest zmuszony przyswoić jednorazowo więcej jedzenia, natomiast jeśli jesz częściej, Twoje posiłki są skromniejsze. Opychając żołądek jednym posiłkiem narażamy się przede wszystkim na nadwagę. Dlatego też na pewno słyszałeś od osób otyłych deklarację iż jedzą na przykład dwa czy trzy razy dziennie. Oczywiście Twoja ilość spożywanych posiłków będzie uzależniona od tego jaki tryb życia prowadzisz. Im więcej czasu znajdziesz na jedzenie tym lepiej. Stosując dietę na masę twoja dieta może się składać z 6, 7, a nawet z 8 posiłków dziennie. Im więcej posiłków uda Ci się wchłonąć tym większa szansa, że białko, które zjadasz zostanie wchłonięte w większej ilości.
Zjadając częściej, a w mniejszych ilościach chronisz żołądek i jelita przed przeładowaniem co w konsekwencji mogło by skutkować niestrawnością.

Łączenie białek w jednym posiłku. 
Najczęstszym błędem podczas prowadzenia diety jest łączenie pokarmów zawierających różne białka. Najgorsze co możesz zrobić dla swojego organizmu to połączyć podczas jednego posiłku mięso i nabiał (mleko, twaróg, serki, jogurty).
Co w tym takiego złego ? Białka zawarte w mleku i mięsie, blokują się nawzajem w żołądku co skutkuje przedłużonym okresem trawienia. Po zjedzeniu takiego posiłku możesz czuć wzdęcia lub mieć niestrawność. Są też osoby, którym nic nie dolega. Jednak jeżeli zależy ci na jak najlepszym wykorzystaniu białek i jak najszybszym przyswojeniu ich przez mięśnie zastosuj się do tej zasady.
Pij dużo.
Nie zapominaj nawadniać organizmu. Podczas godzinnego wysiłku twój organizm jest w stanie stracić od 0,5 do 1 litra wody. Zapotrzebowanie wynika z różnych czynników takich jak intensywność treningu, temperatura, waga ciała, jednak dla osób o wadze około 70 – 80 kg przypada zapotrzebowanie 3,5 do 4 litrów dziennie.

Wpływ alkoholu na mięśnie 
Jedni są zdania, że alkohol nie wpływa negatywnie na rozwój mięśni, inni natomiast są przekonani, że hamuje ich wzrost. Jaka jest Prawda?
Alkohol w odróżnieniu do innych pokarmów nie wymaga trawienia i aż 20% spożytego alkoholu jest już wchłonięte w ciągu jednej minuty przez ścianki żołądka. Aż ciężko w to uwierzyć, że wystarczy 60 sekund, ale w bardzo łatwy sposób można to sprawdzić. Szczególnie, gdy masz pusty żołądek.
Alkohol przede wszystkim spowalnia proces trawienny. Blokuje wydzielanie hormonów trawiennych co skutecznie spowalnia trawienie.
Obniża poziom testosteronu we krwi, który jest jednym z głównych hormonów odpowiedzialnych za wzrost masy mięśniowej. W zamian za testosteron nasz organizm dostaje kortyzol, zwany również hormonem stresowym, który hamuje wzrost naszych mięśni i jest odpowiedzialny również za otyłość brzuszną…
Wymywa witaminy i składniki mineralne z naszego organizmu. Większość z tych składników jest usuwana z organizmu razem z moczem.
Po większym spożyciu alkoholu szczególnie w okresie cyklu treningowego. Możesz mieć uczucie lub wrażenie, że jesteś chudszy. Wszystko to spowodowane jest odwodnieniem organizmu. Odwodnienie następuje poprzez pozbywanie się alkoholu z organizmu przez nerki. Stąd po wypiciu alkoholu możesz odczuwać duże pragnienie wody i suchość skóry.
Najbardziej kontrowersyjną informacją odnośnie picia piwa i w ogóle alkoholu jest tworzenie się tzw. mięśnia piwnego. Dla większości z nas mało istotne jest to, że jeden mililitr czystego alkoholu posiada aż 7 kalorii! Podczas gdy 1 gram białka i węglowodanów mają 4 kalorie. Natomiast jeden gram tłuszczu to 9 kalorii. Dalej sądzisz, że tzw. mięsień piwny tworzy się po prostu z picia piwa? czy z nadmiaru spożywanych kalorii i wydzielaniu się kortyzolu? Wnioski wyciągnij sam.


Witaminy i minerały fundamentem Twoich mięśni 
Podczas budowania masy mięśniowej czy też trenowania w innym celu należy dostarczać organizmowi odpowiednią ilość mikroelementów. Najlepszym źródłem są produkty pochodzenia naturalnego jak owoce i warzywa. Niestety organizm osoby uprawiającej sporty siłowe ma kilkukrotnie wyższe zapotrzebowanie od osoby nieuprawiającej sportu i nie zawsze odpowiednia dawka jest dostarczana organizmowi. Witaminy i minerały odżywiają komórki mięśniowe i pozwalają w efektywny sposób się rozwijać. Jednym z głównych przyczyn wolnego wzrostu siły, masy mięśniowej jest niedobór mikroelemementów. Każdy z nich odpowiada za co innego. Niedobór magnezu może wywoływać bardzo bolesne, niekontrolowane skurcze mięśni. Szczególny okres w którym najczęściej atakują skurcze są ciepłe dni i odwodnienie organizmu. Natomiast za szybkość gojenia się ran odpowiada cynk, który najczęściej znajdziemy go między innymi w ostrygach gotowanych, wątrobie gotowanej, w chlebie razowym i owsiance. Osłabienie i senność.
Bardzo duża ilość osób skarży się na brak sił i senność w dni treningowe. Przychodzisz z siłowni i nie masz ochoty ani siły na naukę, wykonywanie podstawowych prac w domu czy nawet pracę. Mogą to być skutki przetrenowania, ale jeżeli dopiero zacząłeś trenować i masz takie problemy przyczyna leży gdzie indziej.

Co jest przyczyną tak złego samopoczucia? 
Przede wszystkim twój organizm otrzymuje w posiłkach zbyt mało węglowodanów. To jest przyczyna senności, osłabienia i braku ochoty na cokolwiek. Owszem jeżeli wykonałeś z odpowiednim zaangażowaniem wszystkie ćwiczenia, podnosisz ciężary na skraju możliwości możesz czuć ogromne zmęczenie, jednak przy odpowiedniej diecie nikt nie ma z tym problemów. Mało tego, twoje samopoczucie, a także motywacja do treningu wzrasta.
Białko które spożywasz nie przyswaja się.
Możesz jeść odpowiednie ilości białko, a mimo to Twoje mięśnie nadal nie będą rosły. Dzieje się tak z powodu zbyt małej ilości węglowodanów dostarczanych organizmowi. Załóżmy, że spożyłeś po treningu posiłek białkowo-węglowodanowy. Jednak dostarczyłeś zbyt mało węglowodanów. Po dłuższym czasie możesz poczuć się osłabiony i senny. Właśnie w tym momencie twoje białko może być spalane. Oczywiście organizm wszystkiego nie spali, ale wykorzysta taką ilość jaka jest
niezbędna do utrzymania podstawowych funkcji życiowych. Efekt jest taki, że cześć twojego posiłku i wysiłku na siłowni idzie na marne.
Kiedy można zauważyć, że nasz organizm spala białko? Senność i ogólne osłabienie to główna przyczyna spożywania zbyt małych ilości węglowodanów. Oprócz tych objawów, można zauważyć również podwyższoną temperaturę ciała. Jak wiesz białka stanowią dla organizmu paliwo energetyczne. Jednak jest ono mało ekonomiczne, ponieważ podczas jego spalania wydziela się duża ilość energii cieplnej, a niewielka ilość energii mechanicznej. Stąd dosyć częstym objawem jest również uczucie, że jest nam bardzo gorąco. Mało tego zdarzają się również sytuacje, że możesz obudzić się w nocy lub nad ranem nieco spocony. To również może być oznaka niedoboru węglowodanów.

Węglowodany proste i złożone. 
Węglowodany są przede wszystkim głównym źródłem energii, dzięki nim nasz organizm utrzymuje odpowiednią temperaturę ciała, pracę narządów wewnętrznych, a także są wykorzystywane do wysiłku fizycznego. Jeżeli dostarczysz organizmowi więcej węglowodanów niż potrzebuje to odłożą się w postaci tkanki tłuszczowej.
Węglowodany dzielą się na proste i złożone. Proste to te, które są szybko przyswajane przez organizm. Powodują szybki wzrost poziomu cukru we krwi, a w konsekwencji zwiększenie się poziomu insuliny.
Produkty zawierające węglowodany proste: cukier stołowy, ciasta, dżem, miód, napoje bezalkoholowe, banany, makaron, biały chleb, ryż biały.
Węglowodany złożone to nic innego jak wielocukry, są bardzo pożywne i powinny stanowić większą cześć spożywanych węglowodanów. Trawienie ich zajmuje organizmowi więcej czasu. Powoli podnoszą poziom cukru we krwi.
Produkty zawierające węglowodany złożone: ryż brązowy, makaron razowy, chleb pełnoziarnisty, płatki owsiane, ziemniaki, groch, musli.
Które lepsze ? Przede wszystkim twoja dieta powinna być skomponowana z węglowodanów złożonych. Pierwszym i najważniejszym powodem jest to, że uwalniają się do krwi wolniej od cukrów prostych, a co za tym idzie nie odkładają się tak szybko w organizmie jako tkanka tłuszczowa. Węglowodany proste też są niezbędne, szczególnie gdy trenujesz. Głównie powinny być spożywane przed i po treningu. Spożywane przed dostarczą ci szybko energii niezbędnej do przeprowadzenia treningu, a spożyte po, dostarczą organizmowi energii i zabezpieczą go przed katabolizmem (spalanie mięsni). Zakłada się, że proporcja spożycia węglowodanów złożonych do prostych powinna wahać się od 70 %-80% do 30%-20% . W zależności od prowadzonego trybu życia, i dni treningowych.


Jedzenie na noc 
Jedną z podstawowych zasad odchudzania czy też budowania masy mięśniowej jest spożywanie odpowiednich posiłków na noc. Budując masę mięśniową musisz się liczyć że oprócz mięśni przybędzie ci również niechcianego tłuszczu. Poprzez ograniczanie węglowodanów na noc możesz sukcesywnie hamować ten proces. Staraj się ograniczać węglowodany na 3 godziny przed pójściem spać. Chyba, że dodatkowa tkanka tłuszczowa nie będzie ci przeszkadzać.

Przyswajalność białka. 
Prawda jest taka, że tylko niewielka ilość osób trenująca na siłowni prowadzi odpowiednią dietę, a jeżeli już prowadzi robi to źle. Jednym z błędów jest przekonanie, że tylko pierwszy posiłek po siłowni powinien składać się z dużej ilości białek, a do reszty posiłków nie trzeba się przykładać. W praktyce mięśnie przyswajają białka nie tylko w dniu treningowym, ale także w dzień następny.
powinna zakładać odpowiednie odżywianie nie tylko w dni treningowe, ale także w dni następujące po wysiłku fizycznym. Mięśnie są w stanie przyswajać białko nawet do 72 godzin po wysiłku fizycznym.
Częstym przypadkiem jest również przyzwyczajanie się do tych samych dań. Stosowanie tych samych potraw w posiłkach może również wpłynąć na wchłanianie białek do mięśni. Przyzwyczajanie przeradza się w końcu w „przejedzenie” pewnej potrawy, do której zaczynamy mieć po pewnym czasie obrzydzenie. Jedzenie nie sprawia przyjemności, a stanowi przeprawę przez znienawidzony posiłek. Posiłki po treningu jak i również śniadania, a także wiele innych dań powinno się wymieniać bądź zmieniać ich skład. Cały sęk w zmienności posiłków leży w naturze naszego organizmu. Tak samo trening jak i leki, maści i inne środki wpływające na nasz wygląd czy zdrowie stosowane w długim okresie bez jakichkolwiek zmian przyzwyczajają nasz organizm. Przykładem może być zażywana maść przeciw trądzikowi. Pierwsze dni stosowania środka daje świetne efekty, natomiast długotrwałe stosowanie bez przerw przyzwyczaja nasz organizm i to co działało wcześniej przestaje działać. Podobny występuje w treningach, ale o tym przeczytasz w dalszych artykułach, które otrzymasz ode mnie niebawem….
Długość trawienia w żołądku 
Jak już wcześniej wspomniałam w zależności od pory dnia, okresu przed lub po treningu spożywamy różne rodzaje węglowodanów. Uwzględnione/wynika jest to między innymi wydłużonym okresem trawienia i wchłaniania cukrów do krwi. Z Białkami jest bardzo podobna sytuacja. Jak wiadomo każdy rodzaj pokarmu jest trawiony przez nasz organizm w różnym czasie. Najdłużej w naszym żołądku zalega tłuszcz (słonina lub boczek). To największa zmora jeśli chodzi o zaleganie naszego żołądka, czas trawienia trwa od 6 do nawet 7 godzin. Z tego wynika, że po treningu należy spożywać białka, które są w stanie szybko się wchłonąć. Rodzaj posiłku będzie zależał od tego czy w szybki i efektywny sposób zostaną przyswojone do twoich mięśniach. Jednym z najdłużej przyswajających się źródeł białka jest mięso wieprzowe i twaróg. Pokarmy o wydłużonym okresie trawienia zaleca się spożywać np. na noc. Pokarm wchłaniany w nocy nie przeszkodzi w wchłanianiu kolejnych posiłków, a podczas snu będzie stopniowo i sukcesywnie przyswajany przez nasze mięśnie.

Przykłady czasu trawieniu poszczególnych potraw: 
500 g mleka gotowanego – (2-3 godzin)
150 g smażonych ziemniaków – (2-3 godzin)
200 g ryby wędzonej – (3-4 godzin)
280 g kaczki pieczonej – (4-5 godzin)
Dokładnie tyle czasu po zjedzeniu wyżej wymienionych posiłków Twój żołądek będzie trawił poszczególne potrawy. Pamiętaj, że im więcej tłuszczu w danym produkcie tym bardziej wydłużony okres trawienny.

Suplementy 
Odżywki, geinery, witaminy, minerały, carbo itd. Itp. Można by wymaniać bez końca. Nie będę Ci tłumaczyła do czego służą, zakładam, że to już wiesz. Ich celem jest przyśpieszenie wzrostu mięśni, uzupełniając jednocześnie prowadzoną już przez nas dietę. Podkreśliłam słowo uzupełniając bo większość osób stosuje suplementy zamiast posiłków. Efektem tego są wyrzucane w błoto pieniądze, a przyrost masy mięśniowej nie idzie z tym w parze. Odżywki i inne produkty wspomagające, zostały stworzone do stosowania w momencie braku czasu na przygotowanie posiłku. Uzupełnieniu posiłku o dodatkowe białko, węglowodany czy też witaminy. A co większość z nas robi? Kupuje na samym początku całe regały suplementów. Zupełnie niepotrzebnie wydaje pieniądze wierząc w to, że akurat ten produkt zadziała i szybko zbuduje mięśnie. Co za bull shit! Wiem, że aby to zrozumieć musisz na własnej skórze i portfelu

moral taki nie isc po najniszej lini oporu po prostu idz malymi krokami a dojdziesz do celu!

czwartek, 18 września 2014

przepis na pyszne lody fit z mango i migdalami

Porcja: 1 loda
Lody na dzis to cos latwe , smacznego i orzezwiajacego..są bardzo łatwe do wykonania, a ich smak po prostu jest  jak raj! Upewnij się, aby dobrze zmaknac foremki tak na wstepie.








kochani co potrzebujemy do dziejszego przepisu nie wiele naprawde:
-pojemniczki specjalne do lodow mozna je kupic niemal ze wszedzie nawet w ikea ja przynajmniej rok temu tam je zakupilam
-1 ¾   migdalowego mleka
-2 łyżki cukru granulowatego
-6 łyżek mrożonego niesłodzone mango, ja zazwyczaj  lekko rozmrazam i kroje w kostkę .
W średniej misce wymieszaj mleko z migdalami i cukrem.
Równomiernie podziel pokrojone w kostkę mango między 8 foremek

Wypełnij każdą formę około połowy z migdałami mieszaninyz mleka. Umieścić nóż do formek .Dokładnie uszczelnić pokrywę na każdym szczycie każdej formy, i umieścić w lizaki na zdjeciu nie ma pokrywek ale takie przedmioty mozna kupic za naprawde grosze. (w razie potrzeby).  Zamrozic przez co najmniej 2 godziny, albo dluzej mi wystarcza 2 godzinki.Nasze lody po godzinę osiągnęły konsystencję gęstego musu. nastepnie wyciagajac lody z zmarazalnika..kazda foremke delikatnie opukac pod ciepłą wodą przez kilka sekund, aby rozluźnić, by po prostu delikatnie odeszla warstwa. Nie trzyma pod wrzatkiem bo sie rozpuszcza!
pyszne smaczne i zdrowe.

środa, 17 września 2014

strawberry batoniki musli bar

w ostatnim  czasie dostaje duzo od was duzo emiali Niesamowicie wam dziekuje!
Dzisiaj będzie specjalny post dla wielu z was co mozna zjesc gdy mam ochote na slodycze!
Mase takich batonikow jest w sklepach jednak zobaczmy ile jest niepotrzebnych cukrów. Chce wam udostepnic pyszny zdrowy i smaczna przekaske.
Sa to cudowne batony..batony śniadaniowe, które daja duzo energii dzięki zawartości ziaren, płatków i orzechów. Przypominają nieco pewne popularne batoniki zbożowe, które możecie znaleźć w sklepach, choć zostały w całości stworzone w warunkach domowych przy użyciu truskawek.
Przepis można dowolnie modyfikować na swoj sposób, gotując wasze ulubione owoce i dodając niezliczoną ilość ziaren. Poeksperymentujcie bo naprawdę warto.




Batoniki musli z truskawkami (forma 20 x 30 cm, czyli ok. 10 porcji)

Masa truskawkowa:
- 500 g truskawek
- 1 łyżka cukru
Spód i wierzch:
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 50 g suszonej żurawiny
- 150 g górskich płatków owsianych
- 50 g migdałów w płatkach
- 100 g granoli
- 20 g amarantusa
- 50 g sezamu
- 50 g posiekanych nerkowców
- 35 g wiórków kokosowych
Zalewa:
- 250 ml mleka
- 1 łyżeczka cynamonu
- 75 g brązowego cukru
- szczypta soli
- 50 g masła



Rozgrzej piekarnik do 150 stopni.
Truskawki pozbaw szypułek i pokrój na małe kawałki. Wrzuć je do garnka razem z łyżką cukru. Gotuj na średnim ogniu aż puszczą sok i od tego momentu ok 10 minut (kawałki truskawek powinny być widoczne, ale całość powinna tworzyć truskawkową masę). Odstaw do ostygnięcia.
Wszystkie składniki na zalewę umieść w garnku. Gotuj przez kilka minut, mieszając co jakiś czas, aż mleko się zagotuje. Odstaw z ognia.
Do dużej miski wsyp wszystkie składniki na spód i wierzch i dobrze wymieszaj. Wlej do nich zalewę i wymieszaj tak, aby zmieszała się ze wszystkimi składnikami. Podziel powstałą masę na pół.
Formę wyłóż papierem do pieczenia. Pół masy przeznaczonej na spód ułóż równomiernie w formie i dobrze uklep za pomocą rąk. Wsadź do piekarnika i piecz ok. 15 minut.
Wyjmij formę z upieczonym spodem i wylej na niego równomiernie masę truskawkową. Na masie truskawkowej rozłóż równomiernie resztę masy przeznaczoną na wierzch. Uklep delikatnie rękami, tak aby nie spowodować wypłynięcia masy truskawkowej do góry. Wsadź z powrotem do piekarnika i piecz ok. 30 minut.
Wyjmij i wystudź. Po wystudzeniu najlepiej wstawić ją jeszcze na jakiś czas do lodówki, aby bardziej stwardniała.
Pokrój dowolnie, aby powstały batoniki (ja pokroiłam ją na 5 równych kolumn i na pół).
czekam na opinie :)





wtorek, 16 września 2014

Blueberry Cookies

These cookies are definitely hit this month. Arose spontaneously from the rapid mixing several ingredients and taste so surprised me that for now I wonder how it is possible. Simple, no fancy ingredients, and like the ordinary. Well, do not! They are unique. Immediately after baking to a crisp shell where nowhere to get to the juicy blueberries, but on the second day are delicate and soft. Wonder them is that they are not as calories. Satisfy the demand for sweets and shall not too sweet. I would recommend because they are delicious!

Ingredients for 16 pieces

¾ cup sugar muscavado (you can substitute regular or cane)

1/2 cup oil

1 egg

1 egg white

2 teaspoons vanilla extract

1¼szklanki wholemeal flour

1 teaspoon baking soda

1 teaspoon salt

1 ½ cups of instant oatmeal

1 cup blueberries

preparation:

1 pound sugar and oil mixer for about 5 minutes. Add the egg and vanilla extract protein. Mix for another 2 minutes.

2 flour, salt and baking soda in a separate bowl, mix then add to ucieranej weight of sugar, eggs and oil. Mix.

3 Add the oatmeal and blueberries whole again mix with a spoon.

4 The plate lined with paper impose a spoon cookies at intervals of 3 cm. Bake in the oven set at 180 ° C with a heating function up and down for about 15 minutes until they are golden. Let cool.






Zdecydowanie te ciasteczka to hit tego miesiąca. Powstały spontanicznie z szybkiego wymieszania kilku składników i tak zaskoczyły mnie smakiem, że do teraz zastanawiam się jak to jest możliwe. Proste, bez wyszukanych składników i niby takie zwyczajne. Otóż nie! One są wyjątkowe. Od razu po pieczeniu mają chrupką skorupkę gdzie nigdzie trafiamy na soczystą borówkę, za to na drugi dzień są delikatne i miękkie. Cudowne w nich jest to, że nie są tak kaloryczne. Zaspakajają zapotrzebowanie na słodycze przy czym nie są za słodkie. Polecam bo są pyszne!

składniki na 16 sztuk

¾ szklanki cukru muscavado (można zastąpić zwykłym lub trzcinowym)

1/2 szklanki oleju

1 jajko

1 białko jaja kurzego

2 łyżeczki ekstraktu waniliowego

1¼szklanki mąki pszennej pełnoziarnistej

1 łyżeczka sody oczyszczonej

1 łyżeczka soli

1½ szklanki płatków owsianych błyskawicznych

1 szklanka borówek

Przygotowanie:

1. Cukier i olej ucierać mikserem około 5 minut. Dodać jajko, białko oraz ekstrakt waniliowy. Miksować jeszcze 2 minuty.

2. Mąkę, sól i sodę wymieszać w osobnej misce po czym dodać do ucieranej masy z cukru, jajek i oleju. Wymieszać.

3. Dodać płatki owsiane i borówki całość ponownie wymieszać łyżką.

4. Na blachę wyłożoną papierem nakładać łyżką ciasteczka w odstępach 3 cm. Piec w piekarniku nastawionym na temperaturę 180°C z funkcja grzania góra-dół około 15 minut aż będą złote. Wystudzić.